<?xml version="1.0" encoding="utf-8" standalone="yes"?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"><channel><title>relacje.news</title><link>https://relacje.news/</link><description>Serwis informacyjny z progresywną i solidarnościową perspektywą.</description><language>pl</language><lastBuildDate>Sat, 24 Oct 2026 13:04:12 +0200</lastBuildDate><atom:link href="https://relacje.news/tagi/uodo/index.xml" rel="self" type="application/rss+xml"/><image><url>https://relacje.news/img/default-cover.svg</url><title>relacje.news</title><link>https://relacje.news/</link></image><item><title>NIK: państwo nie wie, gdzie trafiają próbki DNA polskich pacjentów</title><link>https://relacje.news/nik-panstwo-nie-wie-gdzie-trafiaja-probki-dna-polskich-pacjentow/</link><guid isPermaLink="true">https://relacje.news/nik-panstwo-nie-wie-gdzie-trafiaja-probki-dna-polskich-pacjentow/</guid><pubDate>Sat, 24 Oct 2026 13:04:12 +0200</pubDate><dc:creator>Redakcja relacje.news</dc:creator><description>NFZ wydał 86 decyzji o badaniach genetycznych za granicą, a według NIK takich badań jest wielokrotnie więcej. Materiał pacjentów wyjeżdża często bez ich wiedzy, także do firm z Dalekiego Wschodu, które budują na nim płatne bazy danych.</description><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">&lt;p&gt;Najwyższa Izba Kontroli opublikowała 22 października 2026 roku &lt;a href="https://www.nik.gov.pl/kontrole/P/25/043/"&gt;wyniki kontroli „Jakość i bezpieczeństwo badań genetycznych”&lt;/a&gt;. Kontrolerzy sprawdzili Ministerstwo Zdrowia oraz 13 podmiotów leczniczych z laboratoriami genetycznymi w Warszawie, Bydgoszczy, Kielcach, Łodzi, Lublinie, Poznaniu i Wrocławiu, które w latach od 2022 do 2025 wykonywały badania za pieniądze z umów z NFZ. Najpoważniejsze ustalenie dotyczy drogi, jaką przebywa próbka pacjenta po pobraniu. Prezes NFZ wydał od stycznia 2022 do 30 września 2025 roku &lt;a href="https://www.nik.gov.pl/komunikaty/badania-genetyczne-moga-zmienic-zycie-calej-rodziny-panstwo-od-lat-nie-ustalilo-kompleksowych-zasad-ochrony-materialu-genetycznego"&gt;86 decyzji dotyczących badań genetycznych za granicą&lt;/a&gt;, a według NIK takich badań wykonano wielokrotnie więcej. Część z nich zlecały placówki finansowane przez Fundusz, który o tej wysyłce nie wiedział.&lt;/p&gt;
&lt;div class="alert alert-info" role="alert"&gt;
&lt;p class="mb-0"&gt;Materiału genetycznego nie da się unieważnić jak numeru karty płatniczej. Raz zsekwencjonowany genom mówi coś o pacjencie i o jego krewnych, a informacja ta pozostaje aktualna do końca jego życia.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;h2 id="łańcuch-podwykonawców"&gt;Łańcuch podwykonawców&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Laboratorium, które przyjmuje materiał od pacjenta, nie musi go samo analizować. NIK opisuje schemat, w którym polska placówka zleca zagranicznemu podmiotowi odczyt materiału genetycznego, potem sama interpretuje otrzymane dane i wydaje pacjentowi dokument z wynikiem. Polski adres na wyniku nie mówi więc nic o tym, gdzie leżała probówka. Materiał trafia do krajów Unii Europejskiej, gdzie jakość badań jest zwykle wysoka, ale także poza Unię, na przykład do dalekowschodnich firm biotechnologicznych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Samego wywozu NIK nie uznaje za nieprawidłowość. Zarzut dotyczy tego, że odbywa się on poza jakimikolwiek regułami. W Polsce nie ma obowiązkowego rejestru laboratoriów genetycznych, minister zdrowia nie zna liczby wykonywanych badań ani liczby laboratoriów, poradni i biobanków, a w okresie objętym kontrolą ministerstwo nie skontrolowało żadnej placówki wykonującej takie badania. Przy braku kompleksowych przepisów materiał może wyjeżdżać za granicę bez ograniczeń, często bez wiedzy i zgody pacjenta, do laboratoriów, których standardów nikt w kraju nie sprawdził. NIK wprost wiąże to z ryzykiem błędnych wyników i niewłaściwych decyzji klinicznych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pierwsze założenia ustawy o badaniach genetycznych powstały w 2013 roku. Po trzynastu latach Ministerstwo Zdrowia odpowiada kontrolerom, że nadal pracuje nad kompleksową regulacją, a wniosek o wpisanie jej do wykazu prac legislacyjnych rządu planuje złożyć w IV kwartale 2026 roku.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="genom-jako-towar"&gt;Genom jako towar&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Z punktu widzenia pacjenta najważniejsze jest to, co dzieje się z materiałem po analizie. Część zagranicznych laboratoriów buduje na podstawie przekazanych próbek własne bazy danych i pobiera później opłaty za dostęp do nich; NIK zauważa, że utrudnia to tworzenie krajowych biobanków. Badanie opłaca NFZ ze składek, pacjent oddaje krew albo wymaz, a wartość, która powstaje dopiero z zebrania tysięcy takich profili w jednym miejscu, przejmuje firma, która sprzedaje potem dostęp do zbioru. Komu i za ile, raport nie podaje. Wiadomo natomiast, że wiedza o genetyce populacji, zasób z natury wspólny, przechodzi w ten sposób na własność prywatną bez żadnej decyzji publicznej, w drodze kolejnych umów podwykonawczych, których nikt nie musiał nikomu zgłaszać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pacjent nie ma przy tym jak się bronić. Nie wie, czy jego profil zostanie zarchiwizowany, na jak długo i czy będzie mógł zażądać jego usunięcia. Dane genetyczne identyfikują człowieka równie skutecznie jak odcisk palca, a ponadto ujawniają predyspozycje do chorób, którymi interesują się ubezpieczyciele i pracodawcy. Według NIK kolejni ministrowie zdrowia nie zadbali nawet o upowszechnienie podstawowej wiedzy o badaniach genetycznych, więc pacjenci zwykle nie znają ryzyka związanego z wysyłką materiału za granicę. W części przypadków opisanych przez kontrolerów nikt ich o zgodę nie pytał.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="nadzór-rozpisany-na-trzy-urzędy"&gt;Nadzór rozpisany na trzy urzędy&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Ministerstwo Zdrowia odpowiada za standardy diagnostyki laboratoryjnej, ale w kontrolowanym okresie nie sprawdziło żadnego laboratorium genetycznego; teraz obiecuje uwzględnić takie kontrole przy układaniu rocznego planu. Skontrolowane laboratoria miały certyfikaty jakości, często jednak obejmujące tylko jeden albo kilka rodzajów badań, a normę ISO 15189 dla metod biologii molekularnej wdrożyło, z jednym wyjątkiem, żadne. NFZ kontraktuje i rozlicza badania, lecz o części wysyłek za granicę, opłaconych z jego pieniędzy, nie miał pojęcia. Urząd Ochrony Danych Osobowych mógłby interweniować, tyle że NIK go nie kontrolowała, a pacjent, który nie wie o wysyłce, nie ma podstaw, żeby złożyć skargę.&lt;/p&gt;
&lt;div class="alert alert-warning" role="alert"&gt;
&lt;p class="mb-0"&gt;&lt;strong&gt;Ostrożnie:&lt;/strong&gt; Za drogę próbki od pobrania do wyniku nie odpowiada dziś żadna instytucja w całości, więc każda z trzech może wskazać na pozostałe.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;NIK rekomenduje obowiązkowy rejestr podmiotów wykonujących badania genetyczne, weryfikowany i regularnie aktualizowany, zapewnianie jakości według normy ISO 15189, nadzór nad przekazywaniem materiału genetycznego za granicę i wzmocnienie ochrony genomu człowieka. Domaga się też, żeby każde badanie genetyczne było powiązane z poradą genetyczną przy zlecaniu i przy interpretacji wyniku, a minister zdrowia razem z ministrem nauki przygotował przepisy o biobankowaniu na potrzeby badań naukowych.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="kto-płaci-za-cudzą-infrastrukturę"&gt;Kto płaci za cudzą infrastrukturę&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;NIK nie pisze, dlaczego placówki wysyłają materiał za granicę. Najprostsze wyjaśnienie podsuwa model finansowania: laboratorium, które kupi odczyt od dużego zagranicznego podmiotu, nie musi inwestować w sekwenator, jego serwis i ludzi do obsługi, a kontrakt z NFZ rozlicza tak samo. Rachunek za tę oszczędność płaci ktoś inny. Pacjent traci kontrolę nad danymi, a system publiczny nie buduje własnych zdolności do analizy genetycznej, bo ich miejsce zajęła sieć podwykonawców, nad którą nikt nie ma wglądu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ta sama kontrola pokazuje, jak wygląda publiczna część systemu. W latach od 2022 do 2025 czas oczekiwania na pilną poradę genetyczną w poradniach dla dorosłych finansowanych przez NFZ wydłużył się z 48 do 124 dni, a w połowie 2025 roku w Małopolsce wynosił 280 dni. Na 100 tys. mieszkańców przypada 0,43 lekarza genetyki klinicznej, podczas gdy konsultant krajowy rekomenduje 0,7; na Podkarpaciu jest to 0,1. Państwo, które przez trzynaście lat nie uchwaliło ustawy i nie wykształciło genetyków, finansuje ze składek badania, z których dane mogą trafić do cudzych, płatnych baz na warunkach prywatnych podmiotów.&lt;/p&gt;</content:encoded><enclosure url="https://images.unsplash.com/photo-1606206591513-adbfbdd7a177?w=1600&amp;h=900&amp;fit=max&amp;q=80&amp;auto=format" type="image/jpeg"/><media:content url="https://images.unsplash.com/photo-1606206591513-adbfbdd7a177?w=1600&amp;h=900&amp;fit=max&amp;q=80&amp;auto=format" medium="image"/><category>spoleczenstwo</category><category>ochrona zdrowia</category><category>NIK</category><category>NFZ</category><category>Ministerstwo Zdrowia</category><category>badania genetyczne</category><category>dane genetyczne</category><category>dane osobowe</category><category>prywatyzacja</category><category>UODO</category></item></channel></rss>