<?xml version="1.0" encoding="utf-8" standalone="yes"?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"><channel><title>relacje.news</title><link>https://relacje.news/</link><description>Serwis informacyjny z progresywną i solidarnościową perspektywą.</description><language>pl</language><lastBuildDate>Thu, 09 Apr 2026 13:02:57 +0200</lastBuildDate><atom:link href="https://relacje.news/tagi/srodowisko/index.xml" rel="self" type="application/rss+xml"/><image><url>https://relacje.news/img/default-cover.svg</url><title>relacje.news</title><link>https://relacje.news/</link></image><item><title>Państwo dla myśliwych: jak publiczne pieniądze trafiają do zamkniętego lobby</title><link>https://relacje.news/panstwo-dla-mysliwych-jak-publiczne-pieniadze-trafiaja-do-zamknietego-lobby/</link><guid isPermaLink="true">https://relacje.news/panstwo-dla-mysliwych-jak-publiczne-pieniadze-trafiaja-do-zamknietego-lobby/</guid><pubDate>Thu, 09 Apr 2026 13:02:57 +0200</pubDate><dc:creator>Redakcja relacje.news</dc:creator><description>Miliony złotych z budżetu państwa i samorządów zasilają Polski Związek Łowiecki — organizację, która odmawia ujawnienia swoich sprawozdań finansowych. Analiza mechanizmu finansowania uprzywilejowanego środowiska kosztem wspólnych zasobów.</description><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">&lt;p&gt;Polski Związek Łowiecki pobiera środki publiczne z budżetu centralnego i z kas samorządów. Pieniądze idą na organizację hubertusów, wsiedlanie kuropatw, edukację dzieci i młodzieży w duchu kultury łowieckiej, a nawet na puchary w konkursach. Jednocześnie PZŁ odmawia udostępnienia swoich sprawozdań finansowych, zasłaniając się tym, że organizacja opiera się na prywatnych składkach członków.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To paradoks, który w normalnie funkcjonującym państwie nie powinien być możliwy: publiczne pieniądze płyną do organizacji, która nie rozlicza się publicznie z ich wydatkowania.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="skąd-płyną-pieniądze"&gt;Skąd płyną pieniądze&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Strumień finansowania jest wielokanałowy. Część środków pochodzi bezpośrednio z budżetu państwa — za pośrednictwem ministerstw i agencji rządowych. Kolejna część trafia do PZŁ od samorządów: urzędów marszałkowskich, starostw, gmin. Uzasadnienia bywają różne — promocja regionu, edukacja ekologiczna, ochrona zwierzyny. W praktyce oznacza to, że podatnicy z całej Polski, niezależnie od swoich przekonań w sprawie łowiectwa, współfinansują działalność organizacji, do której dostęp jest ściśle reglamentowany.&lt;/p&gt;
&lt;div class="alert alert-info" role="alert"&gt;
&lt;p class="mb-0"&gt;Członkostwo w Polskim Związku Łowieckim wymaga przejścia przez wieloletni proces aplikacyjny, zdania egzaminów i uzyskania rekomendacji od istniejących myśliwych. Jest to środowisko z definicji zamknięte, o wyraźnie ekskluzywnym charakterze.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Taka struktura dostępu sprawia, że mamy do czynienia z rzadkim przypadkiem: zamknięty klub pobiera otwarte, wspólne środki.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="przejrzystość-wybiórcza"&gt;Przejrzystość wybiórcza&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Gdy dziennikarze próbują ustalić, jak dokładnie wydawane są publiczne pieniądze, napotykają mur. PZŁ nie publikuje sprawozdań finansowych, argumentując, że jest organizacją opartą na prywatnych środkach swoich członków. Ten argument jest formalnie nieszczerze: organizacja może być finansowana częściowo ze składek, ale jeśli jednocześnie przyjmuje środki publiczne, podlega obowiązkowi jawności w zakresie tych środków. Selektywna prywatność — „jesteśmy prywatni, gdy pytają o dokumenty, ale publiczni, gdy sięgamy po dotacje&lt;/p&gt;</content:encoded><enclosure url="https://images.unsplash.com/photo-1769474520449-b60bf1841584?ixid=M3w5MTY0ODV8MHwxfGFsbHx8fHx8fHx8fDE3NzU3MzI1NzJ8&amp;ixlib=rb-4.1.0&amp;w=1600&amp;h=900&amp;fit=max&amp;q=80&amp;auto=format" type="image/jpeg"/><media:content url="https://images.unsplash.com/photo-1769474520449-b60bf1841584?ixid=M3w5MTY0ODV8MHwxfGFsbHx8fHx8fHx8fDE3NzU3MzI1NzJ8&amp;ixlib=rb-4.1.0&amp;w=1600&amp;h=900&amp;fit=max&amp;q=80&amp;auto=format" medium="image"/><category>polityka</category><category>finanse publiczne</category><category>środowisko</category><category>Polski Związek Łowiecki</category><category>lobbing</category><category>ochrona przyrody</category><category>przejrzystość</category></item><item><title>Susza już tu jest. Polska dalej nie traktuje wody jak dobra wspólnego</title><link>https://relacje.news/susza-juz-tu-jest-polska-dalej-nie-traktuje-wody-jak-dobra-wspolnego/</link><guid isPermaLink="true">https://relacje.news/susza-juz-tu-jest-polska-dalej-nie-traktuje-wody-jak-dobra-wspolnego/</guid><pubDate>Mon, 06 Apr 2026 14:00:55 +0200</pubDate><dc:creator>Redakcja relacje.news</dc:creator><description>Polska zmaga się z narastającym kryzysem wodnym — hydrogeologiczna susza nie jest już odległym scenariuszem, lecz faktem. Tymczasem zarządzanie zasobami wody pozostaje rozproszone, niedofinansowane i podporządkowane logice krótkoterminowych interesów.</description><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">&lt;p&gt;Hydrogeologiczna susza w Polsce przestała być prognozą. Jest faktem, który obserwują geolodzy, hydrolodzy i rolnicy — choć nie przebija się jeszcze do mainstreamu politycznej debaty z taką siłą, na jaką zasługuje. Poziomy wód gruntowych opadają. Zasoby, których nie da się uzupełnić w ciągu jednego mokrego sezonu, kurczą się od lat. A instytucje publiczne odpowiedzialne za gospodarkę wodną działają tak, jakby czas wciąż stał w miejscu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Susza hydrogeologiczna różni się od tej, którą widać gołym okiem na wyschnięciem polu czy w rzece z odsłoniętym dnem. Dotyczy wód podziemnych — zasobów tworzonych przez dziesiątki, niekiedy setki lat filtrowania opadów przez warstwy gruntu. Kiedy te poziomy opadają, nie wystarczy kilka tygodni deszczu. Odbudowa trwa latami, a w skrajnych przypadkach — w ogóle nie nastąpi w horyzoncie czasowym istotnym dla ludzi żyjących tu i teraz.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Polska należy do krajów o najniższych zasobach wody słodkiej per capita w Europie. To nie skutek wyłącznie zmian klimatu — choć te przyspieszyły problem — lecz także konsekwencja dziesięcioleci złego zarządzania. Melioracje pod intensywne rolnictwo, betonowanie powierzchni w miastach, bezrefleksyjne pobory przemysłowe, brak retencji. Każda z tych decyzji była podejmowana osobno, przez różne podmioty, w różnych horyzontach czasowych. Nikt nie prowadził rachunku zbiorczego.&lt;/p&gt;
&lt;div class="alert alert-warning" role="alert"&gt;
&lt;p class="mb-0"&gt;&lt;strong&gt;Ostrożnie:&lt;/strong&gt; Polska dysponuje zaledwie około 1600 m³ wody słodkiej na mieszkańca rocznie — to trzykrotnie mniej niż średnia europejska. W warunkach postępującej suszy hydrogeologicznej liczba ta będzie się zmniejszać.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Problem nie jest nowy. Eksperci alarmują od lat. A jednak kolejne rządy traktowały politykę wodną jako zaplecze dla branży rolnej albo kwestię techniczną do rozwiązania przez wyspecjalizowane agencje. Retencja wody pojawiała się w dokumentach strategicznych, ale rzadko w budżetach. Programy małej retencji były realizowane w skali, która nie odpowiada rozmiarom wyzwania.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tymczasem woda jest dobrem wspólnym w sensie dosłownym — jej brak uderza we wszystkich, jej nadmierna eksploatacja przez jednych oznacza straty dla pozostałych. Rolnik, który pompuje wodę z lokalnego poziomu wodonośnego, wpływa na zasoby dostępne dla sąsiednich gospodarstw i okolicznych miejscowości. Deweloper, który betonuje kolejne hektary pod osiedla bez systemów retencji, pogłębia deficyt dla całego obszaru zlewni. Nie ma tu prostego mechanizmu rynkowego, który by tę logikę korygował. Jest za to wyraźna potrzeba publicznego zarządzania zasobem, który nie może być traktowany jak towar.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wodociągi komunalne — tam, gdzie pozostały w rękach publicznych — radzą sobie różnie, ale przynajmniej podlegają jakiejś kontroli demokratycznej. Niepokojące są natomiast tendencje do komercjalizacji dostępu do wody i do przerzucania kosztów jej ochrony na barki indywidualnych konsumentów. Rosnące rachunki za wodę przy jednoczesnym niedofinansowaniu infrastruktury retencyjnej to polityczny wybór, nie konieczność.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Adaptacja do zmian klimatycznych w obszarze zasobów wodnych wymaga inwestycji na skalę, której żaden prywatny podmiot nie podejmie, bo nie leży to w jego interesie. Zbiorniki retencyjne, odtwarzanie mokradeł, zielona infrastruktura w miastach, przebudowa systemów melioracyjnych — to zadania dla państwa i samorządów, finansowane ze środków publicznych, planowane w perspektywie kilkudziesięciu lat. Tego rodzaju planowanie jest nieobecne.&lt;/p&gt;
&lt;div class="alert alert-info" role="alert"&gt;
&lt;p class="mb-0"&gt;Mokradła i tereny bagienne są naturalnym magazynem wody — zdolnym zatrzymywać nadmiar opadów i oddawać go stopniowo w okresach suszy. Polska w XX wieku osuszyła znaczną część takich terenów pod rolnictwo. Ich odtwarzanie jest jednym z najtańszych i najskuteczniejszych narzędzi retencji.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Rząd Tuska nie wyróżnia się tu żadną szczególną aktywnością. Transformacja energetyczna, o której dużo się mówi, koncentruje się na produkcji prądu. Transformacja wodna — czyli dostosowanie całego modelu zagospodarowania przestrzeni, rolnictwa i infrastruktury miejskiej do realiów niedoborów wody — pozostaje poza głównym nurtem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To zaniedbanie będzie miało cenę. Nie abstrakcyjną, lecz konkretną: droższe uprawy, problemy z zaopatrzeniem w wodę pitną w kolejnych regionach, konflikty o dostęp do zasobów między rolnictwem, przemysłem i gospodarstwami domowymi. Polska wieś, już dziś obciążona skutkami transformacji i niestabilnych cen surowców, stoi przed perspektywą dodatkowego uderzenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Potrzebna jest publiczna polityka wodna — nie jako jeden program w jednym ministerstwie, lecz jako zasada organizująca planowanie przestrzenne, inwestycje infrastrukturalne i regulacje dotyczące poboru wody. Zasoby wodne powinny być traktowane jak inne dobra wspólne: zarządzane w interesie całego społeczeństwa, chronione przed eksploatacją przekraczającą możliwości regeneracji, dostępne dla wszystkich na równych warunkach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Śmigus-dyngus to w tym roku symbol bardziej dosłowny, niż chcemy przyznać. Woda, którą rozlewamy z radością, to zasób, którego za dekadę możemy wyraźnie brakować. Bez zmiany kierunku zarządzania tym zasobem — bez silnej, planowej roli państwa — nie da się tej trajektorii odwrócić.&lt;/p&gt;</content:encoded><enclosure url="https://images.unsplash.com/photo-1760445824962-102b53d698d1?ixid=M3w5MTY0ODV8MHwxfGFsbHx8fHx8fHx8fDE3NzU0NzU5NDh8&amp;ixlib=rb-4.1.0&amp;w=1600&amp;h=900&amp;fit=max&amp;q=80&amp;auto=format" type="image/jpeg"/><media:content url="https://images.unsplash.com/photo-1760445824962-102b53d698d1?ixid=M3w5MTY0ODV8MHwxfGFsbHx8fHx8fHx8fDE3NzU0NzU5NDh8&amp;ixlib=rb-4.1.0&amp;w=1600&amp;h=900&amp;fit=max&amp;q=80&amp;auto=format" medium="image"/><category>polityka</category><category>środowisko</category><category>klimat</category><category>kryzys wodny</category><category>susza</category><category>polityka wodna</category><category>adaptacja klimatyczna</category><category>dobra wspólne</category></item><item><title>Zmiana klimatu kosztuje 10 razy więcej niż wynikało z dotychczasowych modeli</title><link>https://relacje.news/zmiana-klimatu-kosztuje-10-razy-wiecej-niz-wynikalo-z-dotychczasowych-modeli/</link><guid isPermaLink="true">https://relacje.news/zmiana-klimatu-kosztuje-10-razy-wiecej-niz-wynikalo-z-dotychczasowych-modeli/</guid><pubDate>Tue, 03 Mar 2026 08:09:00 +0100</pubDate><dc:creator>Adam Jura-Czarnecki</dc:creator><description>Artykuł opublikowany w najważniejszym czasopiśmie ekonomicznym pokazuje, że ocieplenie o 1°C obniża światowe PKB o ponad 20%. Dotychczasowe modele, oparte na temperaturze lokalnej, pomijały większość szkód.</description><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">&lt;p&gt;Światowe PKB jest już o ponad 20% niższe niż byłoby bez ocieplenia klimatu. A do końca wieku stracimy kolejne 50%. Tak wynika z badania Adriena Bilala i Diego Känziga, które właśnie ukazało się w &lt;a href="https://academic.oup.com/qje/advance-article-abstract/doi/10.1093/qje/qjag011/8490467"&gt;Quarterly Journal of Economics&lt;/a&gt;, najważniejszym czasopiśmie ekonomicznym na świecie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To nie jest kolejna apokaliptyczna prognoza. To wynik prostej, ale fundamentalnej zmiany w metodzie pomiaru: autorzy zmierzyli wpływ &lt;em&gt;globalnej&lt;/em&gt; temperatury na gospodarkę, zamiast &lt;em&gt;lokalnej&lt;/em&gt;. Różnica w wynikach okazała się dziesięciokrotna.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wszystkie wykresy w tym artykule pochodzą z &lt;a href="https://github.com/dkaenzig/micc_replication"&gt;danych udostępnionych przez autorów&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="skąd-wiemy-ile-kosztuje-ocieplenie"&gt;Skąd wiemy, ile kosztuje ocieplenie?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Przez ostatnie 30 lat ekonomiści mierzyli szkody klimatyczne mniej więcej tak: brali dane z wielu krajów, porównywali lata cieplejsze z zimniejszymi i patrzyli, co dzieje się z PKB. Wyniki były spójne: trwały wzrost temperatury o 1°C obniża PKB o 1-3%. Tak szacowali Dell, Jones i Olken (2012), Burke, Hsiang i Miguel (2015), Kalkuhl i Wenz (2020) i wielu innych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Te szacunki kształtowały całą politykę klimatyczną. Społeczny Koszt Węgla, czyli łączna wartość przyszłych szkód wyrządzonych przez emisję jednej tony CO2, szacowano na 50-185 dolarów. Przy takich liczbach dekarbonizacja opłacała się tylko jeśli rządy brały pod uwagę korzyść dla całego świata. Jednostronnie? Nie warto.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bilal i Känzig zadali proste pytanie: a co jeśli te modele pomijają większość szkód?&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="problem-z-temperaturą-lokalną"&gt;Problem z temperaturą lokalną&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Dotychczasowe modele porównywały kraje między sobą w tym samym roku. Polska miała cieplejszy rok, Niemcy chłodniejszy, patrzymy na różnicę w PKB. Brzmi sensownie, ale jest haczyk: aby takie porównanie miało sens, trzeba wyeliminować wszystko, co w danym roku wpływa na wszystkie kraje jednocześnie. Robi się to za pomocą tak zwanych efektów stałych czasu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I tu tkwi problem. Globalne ocieplenie wpływa na wszystkie kraje naraz. Eliminując wspólny czynnik roku, modele panelowe wyrzucały z analizy dokładnie to, co miały mierzyć: globalny sygnał klimatyczny. Zostawały tylko lokalne odchylenia, czyli w istocie szum.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="co-zrobili-inaczej"&gt;Co zrobili inaczej?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Bilal i Känzig odwrócili podejście. Zamiast porównywać kraje między sobą, wzięli globalną średnią temperaturę jako jedną zmienną i sprawdzili, jak jej wahania wpływają na światowe PKB.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Żeby uniknąć pozornej korelacji (temperatura rośnie, PKB rośnie, ale jedno nie wynika z drugiego), wyodrębnili z danych temperaturowe &amp;ldquo;szoki&amp;rdquo;, czyli krótkotrwałe odchylenia od trendu. Potem zmierzyli, jak gospodarka reaguje na taki szok w ciągu kolejnych 10 lat, korzystając z metody projekcji lokalnych Jordà (2005), która jest standardem w makroekonomii empirycznej.&lt;/p&gt;
&lt;div class="chart my-4"&gt;
&lt;canvas id="chart-1201a9965dc3adac"&gt;&lt;/canvas&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;script&gt;
document.addEventListener('DOMContentLoaded', () =&gt; {
var ctx = document.getElementById('chart-1201a9965dc3adac');
var options = {
"type": "line",
"data": {
"labels": [1950,1952,1954,1956,1958,1960,1962,1964,1966,1968,1970,1972,1974,1976,1978,1980,1982,1984,1986,1988,1990,1992,1994,1996,1998,2000,2002,2004,2006,2008,2010,2012,2014,2016,2018,2020],
"datasets": [{
"label": "Anomalia temp. (°C wzgl. 1850-1900)",
"data": [-0.179,0.074,-0.048,-0.193,0.042,-0.033,-0.015,-0.238,-0.058,-0.105,-0.003,-0.012,-0.082,-0.111,0.091,0.29,0.124,0.137,0.188,0.372,0.444,0.223,0.33,0.374,0.665,0.423,0.65,0.546,0.662,0.546,0.752,0.661,0.752,1.04,0.87,1.031],
"borderColor": "#D4463B",
"backgroundColor": "rgba(212,70,59,0.15)",
"borderWidth": 2,
"pointRadius": 2,
"fill": true,
"tension": 0.3
}]
},
"options": {
"plugins": {"legend":{"display":false}},
"scales": {"y":{"title":{"display":true,"text":"°C"}}}
}
};
new Chart(ctx, options);
});
&lt;/script&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Anomalia średniej globalnej temperatury, dane Berkeley Earth, 1950-2021. Źródło: &lt;a href="https://github.com/dkaenzig/micc_replication/blob/main/1_empirics/data/micc_pwt_ts.dta"&gt;micc_pwt_ts.dta&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="dziesięciokrotna-różnica"&gt;Dziesięciokrotna różnica&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Wynik: po globalnym szoku temperaturowym o 1°C, światowe PKB per capita spada o 12-17% w ciągu 6 lat. Po przeliczeniu na trwały wzrost temperatury (a nie jednorazowe odchylenie) daje to spadek o 22% w danych za lata 1960-2019, a nawet 34% w dłuższej próbie sięgającej 1860 roku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale najciekawsze jest porównanie. Autorzy powtórzyli dokładnie tę samą analizę, z tymi samymi danymi, ale zamiast temperatury globalnej użyli lokalnej, jak w dotychczasowej literaturze. Efekt? Dziesięć razy mniejszy i statystycznie nieistotny.&lt;/p&gt;
&lt;div class="chart my-4"&gt;
&lt;canvas id="chart-986f4f445ee364d7"&gt;&lt;/canvas&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;script&gt;
document.addEventListener('DOMContentLoaded', () =&gt; {
var ctx = document.getElementById('chart-986f4f445ee364d7');
var options = {
"type": "line",
"data": {
"labels": [0,1,2,3,4,5,6,7,8,9,10],
"datasets": [
{"label":"95% przedział ufności (glob.)","data":[-0.3,-0.01,-0.87,-2.87,-4.78,-5.84,-7.37,-5.48,-4.23,2.79,6.8],"borderColor":"transparent","backgroundColor":"rgba(19,119,138,0.12)","pointRadius":0,"fill":true},
{"label":"_g","data":[-3.51,-3.65,-6.72,-10.72,-16.06,-17.69,-20.41,-19.87,-18.9,-18.1,-16.93],"borderColor":"transparent","backgroundColor":"rgba(19,119,138,0.12)","pointRadius":0,"fill":"-1"},
{"label":"Temp. globalna","data":[-1.9,-1.83,-3.8,-6.79,-10.42,-11.77,-13.89,-12.67,-11.57,-7.66,-5.06],"borderColor":"#13778A","borderWidth":2.5,"pointRadius":3,"fill":false,"tension":0.2},
{"label":"95% przedział ufności (lok.)","data":[-0.14,-0.07,0.13,0.1,0.08,0.2,0.72,0.95,1.22,1.11,1.1],"borderColor":"transparent","backgroundColor":"rgba(212,70,59,0.12)","pointRadius":0,"fill":true},
{"label":"_l","data":[-0.66,-0.82,-1.24,-1.71,-1.92,-2.01,-2.13,-2.2,-2.2,-2.76,-1.88],"borderColor":"transparent","backgroundColor":"rgba(212,70,59,0.12)","pointRadius":0,"fill":"-1"},
{"label":"Temp. lokalna","data":[-0.4,-0.44,-0.55,-0.81,-0.92,-0.9,-0.7,-0.63,-0.49,-0.83,-0.39],"borderColor":"#D4463B","borderWidth":2.5,"pointRadius":3,"fill":false,"tension":0.2}
]
},
"options": {
"plugins": {"legend":{"display":false}},
"scales": {"x":{"title":{"display":true,"text":"Lata po szoku temperaturowym"}},"y":{"title":{"display":true,"text":"% PKB per capita"}}}
}
};
new Chart(ctx, options);
});
&lt;/script&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Reakcja PKB na szok temperaturowy 1°C: temperatura globalna (ciemny) vs. lokalna (jasny). Ten sam model, te same dane, inna zmienna. Źródło: &lt;a href="https://github.com/dkaenzig/micc_replication/blob/main/1_empirics/int/irfgs_base_plS.dta"&gt;irfgs_base_plS.dta&lt;/a&gt;, &lt;a href="https://github.com/dkaenzig/micc_replication/blob/main/1_empirics/int/irfls_baseS.dta"&gt;irfls_baseS.dta&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ten wykres to sedno całego artykułu. Ciemna linia (temperatura globalna) spada do -14% po 6 latach. Jasna (lokalna) ledwo drga wokół zera. Przedziały ufności (zacieniowane obszary) nawet się nie pokrywają. To nie jest różnica w interpretacji. To jest różnica w tym, co mierzymy.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="dlaczego-tak-duża-różnica"&gt;Dlaczego tak duża różnica?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Wyobraźmy sobie, że mierzymy skutki zdrowotne zanieczyszczenia powietrza, porównując dzielnice w obrębie jednego miasta. Dzielnica A ma gorsze powietrze niż B, więc mierzymy różnicę w zachorowaniach. Ale jeśli całe miasto ma fatalne powietrze, ta metoda nie uchwyci większości problemu, bo porównujemy &amp;ldquo;złe&amp;rdquo; z &amp;ldquo;trochę mniej złym&amp;rdquo;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z klimatem jest podobnie. Lokalne odchylenia temperatury to szum. Prawdziwy sygnał jest globalny: rosnąca temperatura oceanów napędza susze, ekstremalne opady, fale upałów i wichury na całym świecie jednocześnie. Bilal i Känzig pokazują, że te cztery rodzaje ekstremalnych zjawisk pogodowych wyjaśniają ponad połowę całkowitego efektu globalnej temperatury na PKB.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="co-to-oznacza-na-przyszłość"&gt;Co to oznacza na przyszłość?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Autorzy wbudowali swoje szacunki w model wzrostu gospodarczego i obliczyli projekcję do końca stulecia. Scenariusz bazowy zakłada ocieplenie o 3°C powyżej poziomu przedprzemysłowego do 2100, zgodne z obecną trajektorią emisji.&lt;/p&gt;
&lt;div class="chart my-4"&gt;
&lt;canvas id="chart-b4124aaf02a4698d"&gt;&lt;/canvas&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;script&gt;
document.addEventListener('DOMContentLoaded', () =&gt; {
var ctx = document.getElementById('chart-b4124aaf02a4698d');
var options = {
"type": "line",
"data": {
"labels": [2030,2035,2040,2045,2050,2055,2060,2065,2070,2075,2080,2085,2090,2095,2100,2110,2120,2130,2140,2150],
"datasets": [
{"label":"Świat","data":[-0.5,4.3,11.8,19.1,25.6,31.1,35.6,39.4,42.5,45.1,47.2,48.9,50.4,51.6,52.6,54.1,55.2,56.0,56.6,57.0],"borderColor":"#13778A","borderWidth":2.5,"pointRadius":0,"fill":false,"tension":0.3},
{"label":"Europa","data":[-0.2,1.9,5.0,8.3,11.3,13.9,16.2,18.2,19.9,21.3,22.4,23.5,24.3,25.0,25.6,26.6,27.3,27.8,28.1,28.4],"borderColor":"#0B2545","borderWidth":1.5,"borderDash":[5,3],"pointRadius":0,"fill":false,"tension":0.3},
{"label":"Afryka Subsaharyjska","data":[-0.7,6.4,16.9,26.6,34.9,41.7,47.2,51.6,55.2,58.1,60.4,62.3,63.9,65.1,66.2,67.8,68.9,69.7,70.2,70.6],"borderColor":"#D4463B","borderWidth":1.5,"borderDash":[5,3],"pointRadius":0,"fill":false,"tension":0.3},
{"label":"Azja Południowo-Wschodnia","data":[-1.0,5.7,16.7,27.6,36.8,44.3,50.3,55.1,59.0,62.0,64.5,66.5,68.1,69.4,70.5,72.1,73.2,74.0,74.6,75.0],"borderColor":"#805AD5","borderWidth":1.5,"borderDash":[5,3],"pointRadius":0,"fill":false,"tension":0.3}
]
},
"options": {
"scales": {"x":{"title":{"display":true,"text":"Rok"}},"y":{"title":{"display":true,"text":"Utracone PKB (% względem scenariusza bez ocieplenia)"}}}
}
};
new Chart(ctx, options);
});
&lt;/script&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Projekcja strat PKB do 2150 w scenariuszu obecnej trajektorii emisji. Źródło: &lt;a href="https://github.com/dkaenzig/micc_replication/blob/main/2_model/tables/011326/OutputPath011326.csv"&gt;OutputPath011326.csv&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Według tego modelu świat traci 28% PKB do 2050 i 53% do 2100 (przedział ufności: 29-77%). Afryka Subsaharyjska i Azja Południowo-Wschodnia tracą jeszcze więcej, bo ich gospodarki są bardziej wrażliwe na ekstrema pogodowe. Europa traci relatywnie mniej (26% do 2100), ale wciąż bardzo dużo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dla porównania: dotychczasowe modele oparte na lokalnej temperaturze dawały zaledwie 9% strat do 2100. Różnica jest kolosalna.&lt;/p&gt;
&lt;div class="alert alert-warning" role="alert"&gt;
&lt;p class="mb-0"&gt;&lt;strong&gt;Ostrożnie:&lt;/strong&gt; Projekcje zakładają brak adaptacji wykraczającej poza historyczną. Jeśli przyszła adaptacja technologiczna i instytucjonalna okaże się skuteczniejsza niż dotychczasowa, rzeczywiste straty mogą być mniejsze. Z drugiej strony model nie uwzględnia potencjalnych punktów krytycznych (tipping points), które mogłyby straty zwiększyć. Stabilność wyników w różnych okresach historycznych (1860-1928 vs. 1980-2019) sugeruje jednak, że dotychczasowa adaptacja nie zmniejszała szkód w zauważalny sposób.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;h2 id="ile-naprawdę-kosztuje-tona-co2"&gt;Ile naprawdę kosztuje tona CO2?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Społeczny Koszt Węgla to kluczowa liczba w polityce klimatycznej: mówi, ile warte są szkody wyrządzone przez emisję jednej tony CO2. Jeśli koszt dekarbonizacji jest niższy od tej liczby, polityka klimatyczna się opłaca.&lt;/p&gt;
&lt;div class="chart my-4"&gt;
&lt;canvas id="chart-f9ccbbaf1f43f8c6"&gt;&lt;/canvas&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;script&gt;
document.addEventListener('DOMContentLoaded', () =&gt; {
var ctx = document.getElementById('chart-f9ccbbaf1f43f8c6');
var options = {
"type": "bar",
"data": {
"labels": ["Bilal &amp; Känzig (glob.)","Bilal &amp; Känzig (dolna granica)","Bilal &amp; Känzig (lok.)","Rennert i in. (2022)","EPA (2023)","Koszt dekarbonizacji"],
"datasets": [{
"label": "$/t CO2",
"data": [1207,399,149,185,51,80],
"backgroundColor": ["#13778A","#13778A77","#D4463B","#A0AEC0","#CBD5E0","#D69E2E"],
"borderWidth": 0
}]
},
"options": {
"indexAxis": "y",
"plugins": {"legend":{"display":false}},
"scales": {"x":{"title":{"display":true,"text":"Dolary za tonę CO2"}}}
}
};
new Chart(ctx, options);
});
&lt;/script&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Społeczny Koszt Węgla według różnych szacunków. Źródło: &lt;a href="https://github.com/dkaenzig/micc_replication/blob/main/2_model/tables/011326/BaselineResults011326.csv"&gt;BaselineResults011326.csv&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dotychczasowe szacunki mieściły się w przedziale 51-185 dolarów za tonę. Bilal i Känzig otrzymują 1207 dolarów, a nawet dolna granica ich przedziału ufności (399$) wielokrotnie przekracza konwencjonalne wartości. Dla kontekstu: IPCC w swoim ostatnim raporcie (AR6) podawał zakres 50-200 dolarów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To zmienia rachunek ekonomiczny dekarbonizacji. Przy kosztach polityki klimatycznej rzędu 80 dolarów za tonę (według szacunków Bistline i in., 2023), dotychczasowe Społeczne Koszty Węgla oznaczały, że dekarbonizacja opłaca się tylko jeśli liczymy korzyści dla całego świata. Przy 1200 dolarów za tonę nawet jednostronne działanie jednego dużego kraju opłaca się z czysto krajowej perspektywy, bez oglądania się na resztę świata.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="dlaczego-tego-nie-widać"&gt;Dlaczego tego nie widać?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Skoro straty są tak duże, dlaczego ich nie czujemy? Bo ocieplenie zachodzi powoli. Roczny efekt to ułamek procenta tempa wzrostu, ginie w szumie: recesje, boomy, kryzysy finansowe. Ale ponieważ zmiana klimatu jest trwała, te ułamki procentów się kumulują.&lt;/p&gt;
&lt;figure class="figure shadow-sm mx-auto"&gt;
&lt;img src="https://relacje.news/img/uploads/fig14c_rachunkowosc_wzrostu.png" class="figure-img img-fluid rounded" alt="" loading=lazy&gt;
&lt;figcaption class="figure-caption px-2"&gt;Światowe PKB per capita znormalizowane do 1960 roku: z ociepleniem (ciągła) vs. bez ocieplenia (przerywana). Luka przekracza 20% w 2019. Oryginalna rycina z artykułu Bilala i Känziga (Fig. 14c).&lt;/figcaption&gt;
&lt;/figure&gt;
&lt;p&gt;Według modelu Bilala i Känziga zmiana klimatu zmniejszyła roczne tempo wzrostu o około jedną trzecią w latach 1960-2019. W 2019 roku luka między faktycznym a hipotetycznym PKB przekroczyła 20%. Innymi słowy: gdyby nie ocieplenie, bylibyśmy o ponad jedną piątą bogatsi niż jesteśmy.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="co-dalej-z-tymi-wynikami"&gt;Co dalej z tymi wynikami?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Badanie Bilala i Känziga nie jest ostatnim słowem w debacie. Istnieje szeroka literatura z różnymi metodologiami: modele zintegrowane (DICE, PAGE, FUND), panele lokalne, modele sektorowe. Dotychczasowe szacunki Społecznego Kosztu Węgla, od 51 dolarów (EPA) przez 185 (Rennert i in.) do zakresu 50-200 dolarów (IPCC AR6), opierają się na modelach z temperaturą lokalną. Wyniki Bilala i Känziga przesuwają te szacunki radykalnie w górę, ale trwa dyskusja o roli adaptacji i o tym, na ile model oddaje złożoność rzeczywistej gospodarki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niemniej to są wyniki opublikowane w najbardziej prestiżowym czasopiśmie ekonomicznym, oparte na dwóch niezależnych próbach danych (173 kraje od 1960 i 43 kraje od 1860), przetestowane na dziesiątkach wariantów specyfikacji. Autorzy sprawdzili różne filtry trendu, różne zestawy zmiennych kontrolnych, różne źródła danych temperaturowych i różne podokresy historyczne. Wyniki za każdym razem wychodziły podobnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nawet jeśli prawdziwy efekt leży bliżej dolnej granicy ich przedziału ufności (29% strat do 2100 zamiast 53%), to wciąż wielokrotnie więcej niż wynikało z dotychczasowych modeli. I wciąż wystarczająco dużo, żeby zmienić rachunek ekonomiczny dekarbonizacji.&lt;/p&gt;
&lt;hr&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Na podstawie: Bilal, A. &amp;amp; Känzig, D.R. (2024/2026). &lt;a href="https://academic.oup.com/qje/advance-article-abstract/doi/10.1093/qje/qjag011/8490467"&gt;&amp;ldquo;The Macroeconomic Impact of Climate Change: Global vs. Local Temperature&amp;rdquo;&lt;/a&gt;, Quarterly Journal of Economics. Replication package: &lt;a href="https://github.com/dkaenzig/micc_replication"&gt;github.com/dkaenzig/micc_replication&lt;/a&gt;. Wykresy wygenerowane z danych autorów.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;</content:encoded><enclosure url="https://relacje.news/img/uploads/zmiana-klimatu-kosztuje-10-razy-wiecej-niz-wynikalo-z-dotychczasowych-modeli/zmiana-klimatu-kosztuje-10-razy-wiecej-niz-wynikalo-z-dotychczasowych-modeli.jpg" type="image/jpeg"/><media:content url="https://relacje.news/img/uploads/zmiana-klimatu-kosztuje-10-razy-wiecej-niz-wynikalo-z-dotychczasowych-modeli/zmiana-klimatu-kosztuje-10-razy-wiecej-niz-wynikalo-z-dotychczasowych-modeli.jpg" medium="image"/><category>ekonomia</category><category>środowisko</category><category>klimat</category><category>ekologia</category><category>transformacja energetyczna</category></item></channel></rss>