<?xml version="1.0" encoding="utf-8" standalone="yes"?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"><channel><title>relacje.news</title><link>https://relacje.news/</link><description>Serwis informacyjny z progresywną i solidarnościową perspektywą.</description><language>pl</language><lastBuildDate>Fri, 09 Oct 2026 13:02:52 +0200</lastBuildDate><atom:link href="https://relacje.news/tagi/inflacja/index.xml" rel="self" type="application/rss+xml"/><image><url>https://relacje.news/img/default-cover.svg</url><title>relacje.news</title><link>https://relacje.news/</link></image><item><title>Komisja Sejmowa chce sądzić Glapińskiego za inflację niższą niż w Czechach. Pieniądze kredytobiorców i tak zostaną w bankach</title><link>https://relacje.news/komisja-sejmowa-za-trybunalem-stanu-dla-glapinskiego-kto-placil-za-polityke-nbp/</link><guid isPermaLink="true">https://relacje.news/komisja-sejmowa-za-trybunalem-stanu-dla-glapinskiego-kto-placil-za-polityke-nbp/</guid><pubDate>Fri, 09 Oct 2026 13:02:52 +0200</pubDate><dc:creator>Redakcja relacje.news</dc:creator><description>Sejmowa komisja chce postawić prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Na tle regionu polska inflacja i stopy procentowe mieszczą się w środku stawki, a o kosztach dla kredytobiorców zdecydowały kredyty oparte na WIBOR-ze, zyski banków i skromna osłona ze strony państwa.</description><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">&lt;p&gt;Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej przyjęła sprawozdanie z prac nad wstępnym wnioskiem o postawienie prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Za przyjęciem dokumentu zagłosowała Koalicja Obywatelska wraz z częścią koalicjantów; komisja wnosi o pociągnięcie prezesa NBP do odpowiedzialności konstytucyjnej. Przeciw byli posłowie Prawa i Sprawiedliwości, partii, która powołała Glapińskiego na urząd w 2016 roku i ponownie w 2022. Wiceszefowa komisji Iwona Arent i poseł Paweł Szrot nazwali na konferencji prasowej tę decyzję rozliczeniem politycznym.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sprawozdanie niczego jeszcze nie przesądza. Komisja przygotowała materiał pod głosowanie całego Sejmu, a dopiero Sejm zdecyduje, czy sprawa trafi do Trybunału Stanu, jedynego organu uprawnionego do sądzenia najwyższych urzędników państwa za naruszenie konstytucji lub ustaw przy wykonywaniu funkcji. Wstępny wniosek złożono w marcu 2024 roku, a komisja pracowała nad nim od maja 2024. Sprawozdanie przyjęła stosunkiem 11 głosów do 8 przy 2 wstrzymujących się (&lt;a href="https://biznes.wprost.pl/gospodarka/12465999/adam-glapinski-przed-trybunalem-stanu-jest-decyzja-komisji.html"&gt;Wprost&lt;/a&gt;), a o wyniku na sali plenarnej przesądzi postawa mniejszych klubów koalicji.&lt;/p&gt;
&lt;div class="alert alert-info" role="alert"&gt;
&lt;p class="mb-0"&gt;Trybunał Stanu rozpatruje odpowiedzialność konstytucyjną osób pełniących najwyższe funkcje publiczne, w tym prezesa NBP, za naruszenie konstytucji lub ustawy w związku z zajmowanym stanowiskiem. Sprawozdanie komisji sejmowej to etap przygotowawczy, nie wyrok ani akt oskarżenia.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Koalicja rządząca przedstawia wniosek jako rozliczenie za inflację, która w latach 2022 i 2023 obniżyła realną wartość pensji i podniosła raty kredytów. Pytanie, kto zapłacił za tamte lata, jest uzasadnione, ale odpowiedź nie prowadzi do jednego gabinetu. Szok cenowy przyszedł z rynków energii i żywności i uderzył w cały region, a to, jak mocno odczuły go polskie gospodarstwa domowe, zależało od konstrukcji rynku kredytowego i od osłony, jaką dało im państwo. Na żadną z tych rzeczy prezes NBP nie miał decydującego wpływu.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="za-co-ma-odpowiadać-glapiński"&gt;Za co ma odpowiadać Glapiński&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Komisja podtrzymała osiem zarzutów (&lt;a href="https://www.money.pl/banki/osiem-zarzutow-wobec-glapinskiego-dotarlismy-do-tresci-glosnego-sprawozdania-7338154435746240a.html"&gt;money.pl&lt;/a&gt;). Część z nich dotyczy postawy samego prezesa i sposobu kierowania bankiem. Konstytucja w art. 227 zakazuje prezesowi NBP działalności politycznej, a komisja zarzuca Glapińskiemu wywiady dla tygodnika &amp;ldquo;Sieci&amp;rdquo;, wizyty na Nowogrodzkiej i zatrudnianie w banku osób związanych z PiS. Pozostałe zarzuty z tej grupy to jednoosobowe interwencje walutowe w marcu 2022 roku, podjęte bez uchwały zarządu i bez dokumentacji, utrudnianie pracy Radzie Polityki Pieniężnej i zarządowi przez blokowanie dostępu do protokołów, wprowadzenie w błąd ministra finansów zapowiedzią wpłaty 6 mld zł z zysku NBP przy prognozowanej stracie 17,8 mld zł (ostatecznie strata wyniosła 20,8 mld zł) oraz kwartalne nagrody dla prezesa, uznane za obejście ustawy o NBP.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Najcięższy zarzut dotyczy jednak polityki pieniężnej z czasów pandemii. Wiosną 2020 roku NBP obniżył stopy niemal do zera i zaczął skupować na rynku wtórnym obligacje skarbowe oraz papiery Polskiego Funduszu Rozwoju i Banku Gospodarstwa Krajowego; w latach 2020 i 2021 kupił ich za około 144 mld zł. Z tych pieniędzy finansowano tarcze antykryzysowe, w tym subwencje PFR wypłacane firmom pod warunkiem utrzymania zatrudnienia. Komisja uznała ten skup za pośrednie finansowanie deficytu, zakazane przez art. 220 konstytucji, a osobny zarzut mówi, że Rada Polityki Pieniężnej nigdy prezesa do niego właściwie nie upoważniła, bo powoływana uchwała z 2008 roku była zbyt ogólna.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z perspektywy lewicy ten sam skup był jedyną w ostatnich dekadach sytuacją, w której polski bank centralny faktycznie użył swojej siły, żeby chronić miejsca pracy, choć wierzyciele państwa woleliby oszczędności budżetowe. Podobnie postąpiły w tym samym czasie Europejski Bank Centralny i amerykańska Rezerwa Federalna. Skazanie prezesa NBP za taki skup zostawiłoby precedens wymierzony w każdy przyszły rząd, który w kryzysie zechce finansować zatrudnienie zamiast cięć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kolejny zarzut mówi, że NBP prowadził politykę wbrew celowi inflacyjnemu. Komisja wskazuje dwa momenty: kontynuowanie skupu aktywów w 2021 roku, gdy inflacja już rosła, i obniżki stóp we wrześniu i październiku 2023 roku, na kilka tygodni przed wyborami parlamentarnymi. Tych drugich trudno nie łączyć z kalendarzem wyborczym, choć to one jako pierwsze obniżyły raty kredytobiorców. Pierwszy moment wymaga szerszego kontekstu. Przez większą część 2021 roku NBP przekonywał, że inflacja ma charakter przejściowy, i nie podnosił stóp. Według Eurostatu inflacja w Polsce rosła wtedy od 4,1 proc. w czerwcu do 8,0 proc. w grudniu, a powyżej 10 proc. weszła dopiero w marcu 2022 roku, już po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. NBP podniósł stopy pierwszy raz w październiku 2021 roku, kilka miesięcy przed Fed (marzec 2022) i dziewięć miesięcy przed EBC (lipiec 2022), które również uznawały inflację za przejściową, a do września 2022 roku podnosił je jedenaście razy, aż do 6,75 proc. Ustawa o NBP każe bankowi utrzymywać stabilny poziom cen, ale też wspierać politykę gospodarczą rządu, o ile nie koliduje to z celem nadrzędnym. Bezrobocie w Polsce w 2022 roku wynosiło według Eurostatu około 3 proc., jeden z najniższych wyników w Unii, mimo szoku energetycznego. Szybsze i ostrzejsze podwyżki nie obniżyłyby cen gazu i węgla. Podniosłyby raty tych samych kredytobiorców wcześniej, a w kolejce do kosztów ustawiłyby jeszcze ludzi, którzy straciliby pracę. Rządowa narracja chce mieć oba zarzuty naraz: że NBP podnosił stopy za późno i że podwyżki zrujnowały kredytobiorców.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Koalicja Obywatelska broni w tej sprawie neoliberalnego rozumienia niezależności banku centralnego, w którym dobry prezes NBP walczy z inflacją kosztem pracy, a każde odstępstwo od ortodoksji staje się podejrzane. Glapiński jest prezesem łatwym do zaatakowania: konferencje prasowe zamieniał w wiec przeciw opozycji, a jego związki z PiS nie budzą wątpliwości. Ale ustawa o Trybunale Stanu przewiduje, że uchwała Sejmu o postawieniu prezesa NBP w stan oskarżenia zawiesza go w czynnościach, więc postępowanie, które ma bronić niezależności banku, daje większości sejmowej narzędzie do usuwania jego szefa przed końcem kadencji.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="polska-na-tle-regionu"&gt;Polska na tle regionu&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Tezę, że polska inflacja była dziełem jednego prezesa, trudno obronić po spojrzeniu na sąsiadów. Według &lt;a href="https://ec.europa.eu/eurostat/databrowser/view/prc_hicp_manr/default/table"&gt;Eurostatu&lt;/a&gt; zharmonizowany wskaźnik cen konsumpcyjnych (HICP) osiągnął w Polsce szczyt 17,2 proc. w lutym 2023 roku. W Czechach, gdzie bank centralny podniósł stopę do 7 proc. już w czerwcu 2022 roku i trzymał ją na tym poziomie do grudnia 2023, inflacja doszła do 19,1 proc. Węgierski bank centralny wywindował stopę bazową do 13 proc., prawie dwa razy wyżej niż NBP, a inflacja na Węgrzech i tak sięgnęła 26,2 proc., najwięcej w Unii. Litwa, Łotwa i Estonia, które jako członkowie strefy euro nie prowadzą własnej polityki pieniężnej, miały szczyty powyżej 22 proc.&lt;/p&gt;
&lt;table&gt;
&lt;thead&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;th&gt;Kraj&lt;/th&gt;
&lt;th&gt;Szczyt inflacji HICP&lt;/th&gt;
&lt;th&gt;Miesiąc szczytu&lt;/th&gt;
&lt;th&gt;Najwyższa stopa banku centralnego&lt;/th&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;/thead&gt;
&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;td&gt;Węgry&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;26,2 proc.&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;styczeń 2023&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;13,00 proc.&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;td&gt;Estonia&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;25,2 proc.&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;sierpień 2022&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;4,00 proc. (EBC)&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;td&gt;Litwa&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;22,5 proc.&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;wrzesień 2022&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;4,00 proc. (EBC)&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;td&gt;Łotwa&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;22,0 proc.&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;wrzesień 2022&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;4,00 proc. (EBC)&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;td&gt;Czechy&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;19,1 proc.&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;styczeń 2023&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;7,00 proc.&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;td&gt;Polska&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;17,2 proc.&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;luty 2023&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;6,75 proc.&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;td&gt;Słowacja&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;15,4 proc.&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;luty 2023&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;4,00 proc. (EBC)&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;td&gt;Niemcy&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;11,6 proc.&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;październik 2022&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;4,00 proc. (EBC)&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;td&gt;Hiszpania&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;10,7 proc.&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;lipiec 2022&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;4,00 proc. (EBC)&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;td&gt;strefa euro&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;10,6 proc.&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;październik 2022&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;4,00 proc. (EBC)&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;td&gt;Francja&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;7,3 proc.&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;luty 2023&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;4,00 proc. (EBC)&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;
&lt;/table&gt;
&lt;p&gt;Dla strefy euro podana jest stopa depozytowa EBC. Od Europy Zachodniej Polska wypada wyraźnie gorzej, ale tak samo wypada cały region. Kraje Europy Środkowej i bałtyckie wydają większą część budżetów domowych na energię i żywność, były silniej uzależnione od rosyjskich surowców i miały szybciej rosnące płace, więc ten sam szok cenowy z 2022 roku uderzył w nie mocniej. Na tym tle polska inflacja i polskie stopy mieszczą się w środku stawki, a czeski przykład pokazuje, że wcześniejsze i wyższe podwyżki nie dały niższego szczytu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Polska odstawała od reszty kontynentu w czym innym: w tym, jak szybko decyzje banku centralnego trafiały do domowych budżetów. Pod koniec 2021 roku około 97 proc. polskich kredytów mieszkaniowych miało oprocentowanie zmienne, oparte na WIBOR-ze (&lt;a href="https://iws.gov.pl/wp-content/uploads/2023/05/IWS_Dygaszewicz-K._Oprocentowanie-kredytow-hipotecznych-w-Unii-Europejskiej.pdf"&gt;IWS&lt;/a&gt;). We Francji i na Słowacji zmienną stopę miało w tym samym roku mniej niż 3 proc. nowych kredytów hipotecznych; ponad 95 proc. miało ją tylko na Cyprze, Litwie, Łotwie i w Finlandii (&lt;a href="https://www.eliamep.gr/?p=29170"&gt;ELIAMEP&lt;/a&gt;). Czeski kredytobiorca z oprocentowaniem stałym na kilka lat odczuł stopę 7 proc. dopiero przy przeglądzie umowy, a polski już po najbliższej aktualizacji WIBOR-u, czyli w ciągu trzech albo sześciu miesięcy. Taki rynek zbudowały banki komercyjne, którym kredyt o zmiennej stopie pozwala przerzucić całe ryzyko stopy procentowej na klienta. Zmienił się dopiero po szoku: w pierwszym kwartale 2025 roku zmienne oprocentowanie miało już tylko 21 proc. nowych kredytów hipotecznych w Polsce, według danych Europejskiej Federacji Hipotecznej (&lt;a href="https://comparic.pl/europa-odchodzi-od-kredytow-hipotecznych-ze-zmiennym-oprocentowaniem-jak-na-tym-tle-wypada-polska/"&gt;Comparic&lt;/a&gt;).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Państwa różnie chroniły kredytobiorców. Rząd Węgier w grudniu 2021 roku zamroził oprocentowanie kredytów hipotecznych o zmiennej stopie na poziomie z końca października 2021 roku, a różnicę kazał pokryć bankom; zamrożenie było od tego czasu przedłużane wielokrotnie, ostatnio do połowy 2026 roku (&lt;a href="https://www.portfolio.hu/en/economy/20251112/hungary-to-extend-interest-rate-freeze-orban-799256"&gt;Portfolio.hu&lt;/a&gt;). Przy stopie bazowej prawie dwa razy wyższej niż w Polsce węgierscy kredytobiorcy ze zmienną stopą płacili raty z jesieni 2021 roku. Polskim odpowiednikiem były wakacje kredytowe z 2022 roku, które pozwalały zawiesić łącznie osiem rat, ale ich wysokości nie zmieniały.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="kto-zapłacił-a-kto-zarobił"&gt;Kto zapłacił, a kto zarobił&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Stopa referencyjna NBP utrzymywała się na poziomie 6,75 proc., niewidzianym od ponad dwóch dekad, przez rok. Przy rynku zbudowanym na WIBOR-że rata kredytu mieszkaniowego rosła o kilkaset złotych miesięcznie, czasem o ponad tysiąc. Banki komercyjne zamieniły te same podwyżki w rekordowe wyniki: oprocentowanie kredytów rosło szybciej niż oprocentowanie lokat, a różnica trafiała do akcjonariuszy. Pracownicy odczuli inflację przez pensje, które traciły realną wartość szybciej, niż pracodawcy godzili się je podnosić.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Za politykę pieniężną zapłacili więc ci, którzy nie mieli wpływu na jej kształt: kredytobiorcy, najemcy, pracownicy najemni. Zyskali ci, którym wysokie stopy dają wyższy zwrot z kapitału, przede wszystkim banki i posiadacze dużych depozytów. Sama wysokość stóp słabo ten rozkład wyjaśnia: Czesi mieli wyższe stopy przy łagodniejszym przełożeniu na raty, a Węgrzy jeszcze wyższe przy ratach zamrożonych przez rząd. Zdecydowało o nim to, że w Polsce prawie całe ryzyko stopy procentowej leżało po stronie kredytobiorców, a państwo zdjęło z nich tylko niewielką część.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Formalna niezależność banku centralnego od rządu i Sejmu nie zwalnia z pytania, kto płaci rachunki za decyzje podejmowane w jego imieniu, ale część tego rachunku należy się bankom komercyjnym, które na decyzjach NBP zarobiły. Pieniądze, które kredytobiorcy przelali bankom w 2022 i 2023 roku, da się częściowo odzyskać podatkiem od nadmiarowych zysków sektora bankowego. Wakacje kredytowe uchwalone latem 2022 roku pokazały, że państwo ma narzędzia, żeby przesunąć część ciężaru z gospodarstw domowych na banki, a proces prezesa NBP nie przesunie go niezależnie od wyroku.&lt;/p&gt;</content:encoded><enclosure url="https://relacje.news/img/uploads/nbp-centrala-warszawa.jpg" type="image/jpeg"/><media:content url="https://relacje.news/img/uploads/nbp-centrala-warszawa.jpg" medium="image"/><category>ekonomia</category><category>finanse publiczne</category><category>Adam Glapiński</category><category>NBP</category><category>Trybunał Stanu</category><category>polityka pieniężna</category><category>inflacja</category></item></channel></rss>