<?xml version="1.0" encoding="utf-8" standalone="yes"?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"><channel><title>relacje.news</title><link>https://relacje.news/</link><description>Serwis informacyjny z progresywną i solidarnościową perspektywą.</description><language>pl</language><lastBuildDate>Mon, 26 Oct 2026 13:02:15 +0100</lastBuildDate><atom:link href="https://relacje.news/tagi/apart/index.xml" rel="self" type="application/rss+xml"/><image><url>https://relacje.news/img/default-cover.svg</url><title>relacje.news</title><link>https://relacje.news/</link></image><item><title>Zwolnienia w Apart po próbie założenia związku. Pracownicy pytają o ochronę, firma mówi o wynikach</title><link>https://relacje.news/zwolnienia-w-apart-po-probie-zalozenia-zwiazku-pracownicy-pytaja-o-ochrone-firma-mowi-o-wynikach/</link><guid isPermaLink="true">https://relacje.news/zwolnienia-w-apart-po-probie-zalozenia-zwiazku-pracownicy-pytaja-o-ochrone-firma-mowi-o-wynikach/</guid><pubDate>Mon, 26 Oct 2026 13:02:15 +0100</pubDate><dc:creator>Redakcja relacje.news</dc:creator><description>Dwa dni po mailu, w którym zachęcał kolegów do wstąpienia do związku, pracownik Apart dostał do podpisania rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. Koleżankę, która odmówiła podobnej ugody, firma zwolniła, powołując się na wyniki szkoleń, które nie były oceniane.</description><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">&lt;blockquote class="blockquote text-center"&gt;
&lt;p class="m-5"&gt;
&lt;i&gt;
Stanęli nade mną i namawiali: podpisz, to okazja.
&lt;/i&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Tak sprzedawczynie i sprzedawcy sieci jubilerskiej Apart opisują rozmowy z przełożonymi z tygodni, w których w firmie próbowano założyć związek zawodowy. Rozmowa kończyła się zwykle kartką do podpisu: rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron. Angelika Pitoń z &lt;a href="https://oko.press/staneli-nade-mna-i-namawiali-podpisz-to-okazja-kulisy-zwolnien-w-firmie-apart"&gt;OKO.press&lt;/a&gt; rozmawiała z sześcioma osobami z różnych salonów w kraju, które straciły pracę w ciągu ostatniego miesiąca. Wszystkie należały do grupy na Facebooku, założonej wtedy, gdy załoga zaczęła się organizować.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Mail, od którego zaczęła się sprawa&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Grzegorz, pomysłodawca związku, napisał do kolegów maila z zachętą, żeby się zapisali. Uspokajał: &amp;ldquo;Nie ma powodów do obaw&amp;rdquo;. Dwa dni później firma wręczyła mu porozumienie stron. Według relacji pracowników pracę stracił też chłopak, który miał z nim koordynować zakładanie związku, a po nich kilka sprzedawczyń i kierowniczek salonów. Wszystkich pożegnano tą samą formułą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Paulina nie chciała podpisać. Apart zwolnił ją, podając jako przyczynę niskie wyniki w szkoleniach wewnętrznych, które według niej w ogóle nie były punktowane. Ewa z Ostrowca Świętokrzyskiego przepracowała w firmie &amp;ldquo;dwadzieścia jeden oddanych tej firmie lat, bez jednego miesiąca&amp;rdquo; i mówi, że przy wyjściu czuła się jak &amp;ldquo;przestępca, którego trzeba się natychmiast pozbyć&amp;rdquo;; koleżance kazano pilnować, jak się przebiera. Joanna, ponad 25 lat w salonie na południu kraju, była jedną z ostatnich osób zwolnionych w tej fali.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Apart nie przedstawił w materiale źródłowym stanowiska wobec zarzutów, poza uzasadnieniem podanym Paulinie. Czy zwolnienia były odpowiedzią na próbę zorganizowania się, może rozstrzygnąć sąd pracy albo kontrola Państwowej Inspekcji Pracy; na razie to relacje pracowników. Zbieżność dat jest jednak trudna do przeoczenia: każda z opisanych decyzji zapadła w okresie, gdy w sieci rodziła się inicjatywa związkowa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Ochrona przychodzi za późno&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ustawa o związkach zawodowych chroni członków komitetu założycielskiego: pracodawca nie może jednostronnie wypowiedzieć im ani rozwiązać umowy, a ochrona obejmuje ograniczoną liczbę osób przez ograniczony czas i zaczyna działać dopiero, gdy firma zostanie formalnie powiadomiona o powstaniu komitetu. Rozmowy między pracownikami, grupa na Facebooku i mail do kolegów to etap, na którym pracownik jeszcze nie ma żadnej tarczy. Dwa dni między wiadomością Grzegorza a wręczeniem mu porozumienia to za mało, żeby skompletować komitet i doręczyć pracodawcy uchwałę, a dokładnie w tym okienku firma może pozbyć się organizatorów, nie dotykając przepisu o ochronie związkowej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Porozumienie stron domyka tę lukę z drugiej strony. Ochrona związkowa zakazuje pracodawcy działać jednostronnie, a porozumienie jest umową, pod którą podpisuje się sam pracownik, więc nawet osoba już chroniona może je zawrzeć. Dlatego tak dużo zależy od tego, jak wygląda rozmowa, w której się je proponuje: przełożony stoi nad sprzedawczynią i mówi, że to okazja. Kto odmówi, jak Paulina, dostaje wypowiedzenie z innym uzasadnieniem i musi sama udowodnić w sądzie, że prawdziwym powodem był związek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kary za utrudnianie działalności związkowej w Polsce są niskie w porównaniu z tym, co firma zyskuje, zachowując jednostronną kontrolę nad grafikami, premiami i zasadami ocen w całej sieci salonów. Dla dużej sieci zwolnienie kilku osób to koszt pomijalny. Dla tych, które zostają za ladą, to czytelna informacja o cenie, jaką płaci się za podpis pod deklaracją członkowską.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Handel jest bez reprezentacji&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Handel detaliczny należy do najsłabiej uzwiązkowionych sektorów w Polsce. Sprzedawczynie w sieciach jubilerskich, sklepach odzieżowych i supermarketach rzadko mają w zakładzie kogoś, kto negocjowałby za nie warunki pracy, premie czy kryteria oceny wyników. Bez takiej reprezentacji o awansie, premii i zwolnieniu decyduje przełożony, często według kryteriów, których pracownica nie może sprawdzić; niepunktowane szkolenia z uzasadnienia zwolnienia Pauliny są tego podręcznikowym przykładem. Związek w Apart miał właśnie takie kryteria wyciągnąć na stół, i to on padł pierwszy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Państwowa Inspekcja Pracy może skontrolować takie zwolnienia, ale ma ograniczone zasoby wobec skali rynku pracy. Pracownik, który podejrzewa, że stracił pracę za organizowanie się, idzie do inspekcji albo do sądu pracy i tam musi wykazać związek między aktywnością związkową a decyzją firmy. Pracodawca ma w tym sporze przewagę, bo zawsze może wskazać inną przyczynę, tak jak Apart wskazał szkolenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Modus operandi rozbijania związków przez Apart nie jest wyjątkiem w prywatnym handlu: pierwsze na liście do zwolnienia są osoby, które próbują zorganizować kolegów, zanim prawo zacznie je chronić. Dopóki ochrona obejmuje dopiero formalnie zgłoszony komitet, a porozumienie stron podsuwane w czasie zakładania związku nie budzi z urzędu zainteresowania inspekcji, inicjatywy związkowe w takich firmach będą się kończyć tak samo, kartką do podpisu.&lt;/p&gt;</content:encoded><enclosure url="https://relacje.news/img/uploads/apart-witryna-jubilerska.jpg" type="image/jpeg"/><media:content url="https://relacje.news/img/uploads/apart-witryna-jubilerska.jpg" medium="image"/><category>ekonomia</category><category>prawa pracownicze</category><category>Apart</category><category>związki zawodowe</category><category>Państwowa Inspekcja Pracy</category><category>rynek pracy</category><category>zwolnienia</category></item></channel></rss>