<?xml version="1.0" encoding="utf-8" standalone="yes"?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"><channel><title>relacje.news</title><link>https://relacje.news/</link><description>Serwis informacyjny z progresywną i solidarnościową perspektywą.</description><language>pl</language><lastBuildDate>Wed, 26 Aug 2026 15:08:00 +0200</lastBuildDate><atom:link href="https://relacje.news/tagi/agnieszka-ch%C5%82on-dominczak/index.xml" rel="self" type="application/rss+xml"/><image><url>https://relacje.news/img/default-cover.svg</url><title>relacje.news</title><link>https://relacje.news/</link></image><item><title>Zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn nie naprawi problemu</title><link>https://relacje.news/zrownanie-wieku-emerytalnego-kobiet-i-mezczyzn-nie-naprawi-problemu/</link><guid isPermaLink="true">https://relacje.news/zrownanie-wieku-emerytalnego-kobiet-i-mezczyzn-nie-naprawi-problemu/</guid><pubDate>Wed, 26 Aug 2026 15:08:00 +0200</pubDate><dc:creator>Redakcja relacje.news</dc:creator><description>Wraca postulat zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn na poziomie 65 lat. Argument brzmi technicznie: dłuższe życie, kurczące się zasoby pracy, kalkulator ZUS. Rachunek obejmuje jednak tylko jedną stronę, bo pomija lukę płacową i nierówny podział opieki, za które kobiety płacą przez całą karierę, nie przez ostatnie pięć lat.</description><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">&lt;p&gt;Kobiety w Polsce mogą przejść na emeryturę w wieku 60 lat, mężczyźni dopiero w wieku 65. Ta różnica funkcjonuje od 2017 roku, kiedy rząd PiS przywrócił niższy próg wiekowy, cofając reformę rządu Donalda Tuska z 2012 roku, która zrównywała wiek emerytalny obu płci na poziomie 67 lat. Co jakiś czas wraca postulat, żeby wyrównać go ponownie — tym razem w górę. Prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak z SGH ocenia, że różnicę w wieku emerytalnym należy znieść, i argumentuje to trzema czynnikami: wydłużającym się trwaniem życia, kurczącymi się zasobami pracy oraz sposobem, w jaki ZUS wylicza wysokość świadczeń.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Każdy z tych trzech argumentów jest prawdziwy. Wszystkie razem nie wystarczają jednak, bo opisują ostatnie pięć lat kariery kobiety, podczas gdy jej emerytura przegrywa przez poprzednie czterdzieści.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="jak-działa-kalkulator"&gt;Jak działa kalkulator&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Polski system emerytalny opiera się na koncie kapitałowym w ZUS. Przez cały okres aktywności zawodowej na konto trafiają składki, które sumują się w kapitał. W dniu przejścia na emeryturę ZUS dzieli ten kapitał przez średnie dalsze trwanie życia, liczone według tablic GUS dla wieku, w którym dana osoba przechodzi na emeryturę. Im wyższy dzielnik, tym niższe miesięczne świadczenie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kobiety przegrywają w tym równaniu podwójnie. Po pierwsze, kończą pracę pięć lat wcześniej, więc mają mniej lat na odkładanie składek i niższy zgromadzony kapitał. Po drugie, w wieku 60 lat średnie dalsze trwanie życia jest dłuższe niż w wieku 65, a kobiety statystycznie żyją dłużej od mężczyzn. Ten sam, a częściej mniejszy kapitał trzeba więc podzielić przez większą liczbę lat wypłaty.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To jest właśnie mechanizm, na który powołują się zwolennicy zrównania. Tyle że pokazuje on coś innego, niż się z niego wyprowadza: nie to, że kobiety powinny pracować dłużej, lecz to, że system karze każdą przerwę i każdą niższą składkę z nawiązką. A przerwy i niższe składki nie biorą się z wieku emerytalnego.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="zanim-padnie-pytanie-o-wiek"&gt;Zanim padnie pytanie o wiek&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Zanim kobieta w ogóle dotrze do kalkulatora ZUS, jej konto kapitałowe jest już mniejsze — i to z powodów, których podniesienie progu wiekowego nie dotyka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pierwszy to luka płacowa. Przy porównywalnych stanowiskach kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni, więc i składka odprowadzana od ich wynagrodzenia jest niższa. Nie przez rok i nie przez pięć lat, ale przez cały okres zatrudnienia. Każdy procent różnicy w wypłacie to procent mniej na koncie kapitałowym, miesiąc po miesiącu, przez dekady. Pięć dodatkowych lat pracy na tej samej, zaniżonej stawce tej proporcji nie odwraca — powiela ją tylko dłużej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Drugi to nierówny podział obowiązków opiekuńczych. Kobiety w Polsce znacznie częściej niż mężczyźni przerywają karierę zawodową, żeby opiekować się dziećmi lub starszymi rodzicami. Urlopy wychowawcze, praca w niepełnym wymiarze godzin i zawodowe przestoje związane z opieką przekładają się na luki w składkach, które kapitał emerytalny odczuwa przez resztę życia. System emerytalny nie tworzy tych nierówności. Odzwierciedla je i utrwala.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="druga-zmiana-której-nikt-nie-oskładkował"&gt;Druga zmiana, której nikt nie oskładkował&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Statystyki zatrudnienia pokazują, ile godzin kobieta przepracowała u pracodawcy. Nie pokazują, co robiła po powrocie do domu, a to tam rozgrywa się większość różnicy, którą ZUS wyliczy jej dopiero po sześćdziesiątce.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Praca opiekuńcza i domowa jest pracą w każdym sensie ekonomicznym: jest niezbędna, ktoś musiałby ją wykonać odpłatnie, gdyby nie robiono jej za darmo. Nie jest pracą tylko w jednym sensie — składkowym. I nie kończy się na zmęczeniu. Nierówny podział obowiązków domowych przekłada się wprost na to, co widnieje potem w decyzji ZUS.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wymusza pracę na część etatu, bo inaczej nie da się pogodzić zatrudnienia z opieką — a niższy etat to proporcjonalnie niższa składka przez cały ten okres. Blokuje awans, bo nieformalne warunki awansu w wielu branżach to nadgodziny, delegacje i dostępność wieczorem, czyli dokładnie to, czego nie da się spełnić, mając na głowie drugą zmianę. Odcina od lepiej płatnych ścieżek, bo praca „bliżej domu&amp;quot;, „z przewidywalnymi godzinami&amp;quot;, „bez wyjazdów&amp;quot; nie jest w tym układzie preferencją, tylko jedyną opcją logistycznie wykonalną — i systemowo gorzej wynagradzaną.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie kończy się też z odchowaniem dzieci. Po dzieciach przychodzą wnuki i starzejący się rodzice, własni i teściów. Opieka nad osobą zależną w Polsce ma płeć i wiek: to najczęściej kobieta po pięćdziesiątce. Czyli dokładnie ta, której zrównanie wieku emerytalnego kazałoby jednocześnie pracować kolejnych pięć lat.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W tym miejscu argument o zrównaniu załamuje się najwyraźniej. Zakłada, że pięć dodatkowych lat to pięć lat pełnej aktywności zawodowej. W realnym podziale obowiązków oznaczałoby dla wielu kobiet pięć lat pracy na dwóch etatach naraz, płatnym i nieodpłatnym, przy czym system uzna tylko jeden z nich. Albo, częściej, rezygnację z tego płatnego, żeby zaopiekować się rodzicem, na którego opiekę instytucjonalną nie ma miejsc ani pieniędzy.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="kto-płaci-za-obecny-układ"&gt;Kto płaci za obecny układ&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Praca opiekuńcza, którą wykonują głównie kobiety, jest nieodpłatna i niewidoczna w statystykach ZUS. To ona pozwala funkcjonować systemowi, w którym państwo nie inwestuje wystarczająco w żłobki, przedszkola i opiekę nad osobami starszymi. Kiedy brakuje miejsca w żłobku albo w dziennym domu opieki, obowiązek spada na rodzinę, a w praktyce najczęściej na kobietę, która ogranicza etat albo rezygnuje z pracy. Koszt tej decyzji ZUS wyliczy jej dopiero po latach, w postaci niższego świadczenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Państwo oszczędza więc dwa razy: raz, nie płacąc za opiekę, którą ktoś świadczy za darmo; drugi raz, wypłacając potem niższą emeryturę tej samej osobie — właśnie dlatego, że świadczyła ją za darmo. Postulat zrównania wieku dokłada trzecią oszczędność na tym samym rachunku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wcześniejszy wiek emerytalny bywa w tej debacie przedstawiany jako przywilej. W realiach systemu kapitałowego działa raczej jak przerzucenie kosztów opieki z budżetu państwa na przyszłe świadczenie kobiety. Odebranie tego „przywileju&amp;quot; bez ruszenia jego przyczyn nie zwraca kobietom niczego — przedłuża tylko okres, w którym za te przyczyny płacą.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="realny-rynek-pracy-nie-modelowy"&gt;Realny rynek pracy, nie modelowy&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Zrównanie wieku w górę zakłada jeszcze jedno: że pięćdziesięcioparoletnia kobieta ma gdzie pracować. Praktyka zwolnień i rekrutacji mówi co innego. Kobiety po 50. roku życia napotykają jednocześnie barierę wieku i płci, a w zawodach fizycznych, zmianowych i w handlu, dodatkowo barierę zdrowotną. Dla części z nich pięć dodatkowych lat oznaczałoby nie pięć lat składek, lecz pięć lat na zasiłku, na świadczeniu przedemerytalnym albo na utrzymaniu rodziny. Czyli jeszcze niższą emeryturę na końcu, bo w systemie zdefiniowanej składki lata bez składki nie są neutralne, są ujemne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest też rzecz, której zwolennicy zrównania nie mówią wprost. Dla najgorzej zarabiających kobiet wyższy wiek emerytalny nie podnosi świadczenia w takim stopniu, w jakim skraca okres jego pobierania. Przy emeryturach oscylujących wokół minimalnej podniesienie progu to przede wszystkim oszczędność budżetu, a nie inwestycja w standard życia świadczeniobiorczyni.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="czego-brakuje-w-argumencie-demograficznym"&gt;Czego brakuje w argumencie demograficznym&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Strona przeciwna ma jeden mocny punkt i warto go nazwać uczciwie. Relacja liczby pracujących do liczby emerytów rzeczywiście się pogarsza, a system o zdefiniowanej składce przy niskiej dzietności i rosnącej długowieczności będzie generował coraz niższe stopy zastąpienia. To jest realny problem i nie znika, gdy się o nim nie mówi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rzecz w tym, że z prawdziwej diagnozy nie wynika akurat ta recepta. Rezerwy aktywności zawodowej leżą w Polsce gdzie indziej niż w pięciu latach kobiet tuż przed sześćdziesiątką: w niskim wskaźniku zatrudnienia matek małych dzieci, w luce opiekuńczej wypychającej kobiety z rynku pracy między trzydziestką a czterdziestką, w szarej strefie, we wcześniejszym wychodzeniu z rynku pracy mężczyzn ze względów zdrowotnych. Domknięcie luki w zatrudnieniu matek dałoby systemowi więcej składek niż przymusowe wydłużenie kariery pokoleniu, które i tak przepracowało najwięcej godzin, tylko część z nich za darmo.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="co-wynika-z-tych-faktów"&gt;Co wynika z tych faktów&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Zrównanie wieku emerytalnego, o którym mówi prof. Chłoń-Domińczak, samo w sobie nie naprawi luki płacowej ani nierównego podziału obowiązków opiekuńczych. Podniesienie progu do 65 lat bez zmiany tych dwóch czynników oznaczałoby dla wielu kobiet dłuższą pracę za niższą stawkę, zakończoną emeryturą, która w finalnym równaniu wciąż będzie odstawać od świadczeń mężczyzn.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Narzędzia, które faktycznie zamykają lukę, są inne i dotyczą przyczyn, nie skutku. Jawność wynagrodzeń pozwalająca wykryć i wyegzekwować równą płacę za tę samą pracę, z realną sankcją, nie tylko deklaracją. Rozbudowa publicznej infrastruktury opiekuńczej, która skróci przerwy w zatrudnieniu, zamiast zostawiać rodzinom wybór między pracą a opieką. Uwzględnienie lat poświęconych na opiekę przy wyliczaniu kapitału emerytalnego, czyli potraktowanie tej pracy jak pracy, którą ekonomicznie jest. Wyrównanie płac w sfeminizowanych sektorach publicznych, gdzie państwo jest pracodawcą i może zdecydować od razu. Wreszcie premiowanie dobrowolnego wydłużania aktywności zawodowej, bo kto chce i może pracować dłużej, powinien na tym wyraźnie zyskać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Debata o samym progu wiekowym wraca tymczasem także z innej strony: 4 września Klub Lewicy ma zdecydować o kształcie emerytury stażowej, która zrównywałaby wymagany staż składkowy kobiet i mężczyzn. Tam również sam próg jest tylko jedną zmienną w równaniu, które rozstrzyga się dużo wcześniej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Póki te warunki nie są spełnione, zrównanie wieku emerytalnego w górę wcale nie jest wyrównaniem szans, tylko populistyczną łatką na wadliwy system, w którym kobiety i tak będą na przegranej pozycji.&lt;/p&gt;</content:encoded><enclosure url="https://relacje.news/img/uploads/emerytura-kobiet.jpg" type="image/jpeg"/><media:content url="https://relacje.news/img/uploads/emerytura-kobiet.jpg" medium="image"/><category>ekonomia</category><category>prawa pracownicze</category><category>emerytury</category><category>ZUS</category><category>luka płacowa</category><category>rynek pracy</category><category>praca opiekuńcza</category><category>Agnieszka Chłoń-Domińczak</category></item></channel></rss>