Mustang Live Music Club, Nowowiejskiego, Poznań, 25 lutego 2025 r.
Ostatnia środa, Mustang Live Music Club na Nowowiejskiego w Poznaniu. Bynajmniej nie był to jam session, z czego znany jest Klub. Było całkiem na poważnie… a atmosfera spotkania z byłym już wiceprezydentem Poznania znakomita. Pewnie dlatego, że z byłym. Chociaż… Pan Mariusz dał się wielu mieszkańcom Poznania poznać jako komunikatywny i wsłuchujący się w głosy mieszkańców wysoki urzędnik miasta. Tym właśnie zaskarbił sobie sympatię wielu, i to pomimo wielu przypadłości, jakie ma urzędnik aroganckiego prezydenta Jaśkowiaka, człowieka z ego większym od szafy.
Animatorem spotkania był aktywista miejski, człowiek nigdy nie pozostający bierny, Andrzej Zimowski. To kolejne jego otwarte spotkanie z ważnymi postaciami polskiej i poznańskiej polityki, sądów, samorządu i nauk społecznych. Współtworzył on również obchody święta Unii Europejskiej w Poznaniu 2025 r., wyjątkowego wydarzenia w skali Polski szarpiącej się z antyunijnymi zwolennikami Mentzena, Bosaka, Brauna i PiS-u.
Kulisy Placu Kolegiackiego
Wiśniewski odsłonił kulisy wielu spraw, które nurtują mieszkańców, w tym tych, które nie po myśli strony społecznej procedowane były czy są na Placu Kolegiackim.
Wyraził solidarność z mieszkańcami osiedla maltańskiego, przyznał, że skala Bitter Sweet jak na teren na Cytadeli była zbyt wielka, tłumaczył się z preferowania dróg rowerowych kosztem zieleni parku Wodiczki.
Odniósł się do zapóźnienia cyfrowego urzędu miasta, ocenił ze swojego punktu widzenia krytykowane konsultacje z mieszkańcami i radę osiedla Stare Miasto w sprawie rewitalizacji centrum. Mówił bez spotykanego wśród wyższych urzędników zadęcia i protekcjonizmu.
Dobrze ocenia swoje 11 lat wiceprezydentowania (no bo co miałby powiedzieć innego) i sprytnie wyjaśniał wpadki swoje i akolitów Jaśkowiaka. Niezręcznie tłumaczył jednak druzgocącą porażkę z ruchomymi schodami na Kaponierze (jak sławne w Polsce schody ruchome na dworcu głównym PKP, wiecznie nawalające).
Demokracja lokalna po poznańsku
Zauważa lekceważenie Rady Miasta i quasi-autokratyczne stosunki między władzą prezydenta a jego „poddanymi" (mieszkańcami). Jest przeciwny dwukadencyjności obieralnych władz samorządowych, chociaż rozumie, że w specyfice polskiej, gdzie mamy do czynienia z opanowywaniem setek samorządów przez kliki rodzinno-klienckie, jest to nabrzmiały problem polskiej demokracji.
Czy jednak widzi niską jakość lokalnej demokracji? Można wątpić. Na pewno nie czuje wymogu skutecznej demokratycznej kontroli społecznej i nadzoru nad władzą lokalną.
Korupcja w ZDM i dymisja w stylu Jaśkowiaka
Szeroko omówił sprawę korupcji w ZDM, zwolnienie dyr. Olejniczaka (który osobiście zawiadomił policję o procederze!) i swoją dymisję… w stylu Jaśkowiaka.
I trzeba przyznać, że styl rozstawania się z człowiekiem, z którym pracował 11 lat i odwalał za niego masę roboty, w tym w terenie i między ludźmi, dyskredytuje Jaśkowiaka jako człowieka zarządzającego kadrami urzędu miasta. Bufonada i bezduszność.
Prezydent Poznania 2029?
Potwierdził, że jeśli KO wysunie jego kandydaturę w wyborach na prezydenta miasta, to jest gotowy ubiegać się. Tymczasem przygotowuje powołanie do życia NGO-su samorządowego, do którego chce zaprosić ludzi czujących samorząd oraz ekspertów.
Jednak na koniec trzeba to powiedzieć: Wiśniewski to produkt partyjny. Samorząd dla niego to demokracja pośrednia, rządy wybrańców wyborów co 5 lat, którzy pomiędzy wyborami rządzą niemal autorytarnie… bo mogą.
Przy definiowaniu „samorządu" ani słowem nie wspomniał, że samorząd stanowią wszyscy mieszkańcy, że wielu z nich oczekuje partycypacji społecznej w zarządzaniu lokalnymi ojczyznami, realnych, a nie fasadowych konsultacji społecznych władzy wykonawczej z lokalnymi społecznościami. Dużo, dużo pretendent do fotelu prezydenta miasta w 2029 r. musi jeszcze przemyśleć.
I tak to skończyło się czterogodzinne (sic!) spotkanie z „Wiśnią". Potem była kilkunastominutowa dogrywka w wąskim gronie. Kto nie był, a interesuje go życie samorządowe (i nie tylko) miasta, niech żałuje. Bo być może było to spotkanie z przyszłym prezydentem Poznania.


Komentarze