Strajkujący robotnicy czekają przed bramą Stoczni Gdańskiej 20 sierpnia 1980 roku, nad bramą napis „Dziękujemy za dobrą pracę".

Coraz więcej kandydatów na jedno ogłoszenie o pracę, ofert ubywa, a płace stoją w miejscu


Ogłoszenie, na które we wrześniu odpowiedziało najwięcej osób w serwisie OLX Praca, dotyczyło prostej pracy z grafiką w programie Canva i nie wymagało specjalistycznego doświadczenia. Zgłosiło się na nie 3387 osób. Do obsługi kina Multikino w Poznaniu zgłosiło się 2314 chętnych, do uzupełniania danych w arkuszach Excela 2282. Nawet jeśli każda z tych firm szukała kilku pracowników, ogromna większość tych zgłoszeń skończyła się odmową albo brakiem jakiejkolwiek odpowiedzi.

Te tysiące to rekordy miesiąca, ale przeciętne ogłoszenie też ściąga coraz dłuższą kolejkę. Według wrześniowej analizy OLX Praca liczba aplikacji wzrosła w porównaniu z sierpniem o 12 proc., a liczba ofert tylko o 2 proc. W skali roku ofert ubyło: we wrześniu 2026 r. pracodawcy opublikowali ich o 4 proc. mniej niż we wrześniu 2025 r. Najciaśniej jest w obsłudze klienta, gdzie na jedno ogłoszenie przypadało średnio 165 aplikacji, a chętnych do pracy w obsłudze klienta i call center było o 38 proc. więcej niż przed rokiem. Konrad Grygo, starszy analityk biznesowy OLX Praca, komentuje ostrożnie: „Wrześniowe dane OLX Praca pokazują, jak niejednoznaczna jest dziś sytuacja na rynku pracy".

Dla osoby, która wysyła CV, liczba 165 przekłada się na asymetrię w każdej rozmowie o warunkach. Jeśli kandydat poprosi o wyższą stawkę albo o umowę o pracę zamiast zlecenia, pracodawca ma pod ręką sto sześćdziesiąt cztery inne zgłoszenia i wystarczy, że jedna osoba z tej kolejki przyjmie gorsze warunki. Kandydat takiego zaplecza nie ma, bo każde inne ogłoszenie w tej branży ma podobną kolejkę. Każda pojedyncza ustępliwość jest więc z punktu widzenia szukającego pracy racjonalna, a ich suma obniża standard dla wszystkich, którzy przyjdą po nim. W segmentach z nadwyżką chętnych płacę wyznacza w praktyce długość kolejki; kwalifikacje i wysiłek ludzi, którzy w niej stoją, mają na nią coraz mniejszy wpływ.

Mediana oferowanego wynagrodzenia wyniosła we wrześniu 6720 zł brutto wobec 6450 zł rok wcześniej, czyli wzrosła o 4,2 proc. Inflacja we wrześniu wyniosła według szybkiego szacunku GUS 4,0 proc., więc realnie oferowane pensje niemal stoją w miejscu. Mediana dla stanowisk umysłowych wynosi 7950 zł, dla fizycznych 6500 zł. Rok do roku najmocniej przybyło ofert w inżynierii, o 42 proc., a w administracji biurowej ubyło ich mniej więcej o jedną piątą. Mediana ofert może więc rosnąć także dlatego, że przybywa ogłoszeń dla dobrze płatnych specjalistów technicznych. Z samej mediany nie da się wyczytać, czy lepiej płaci się tym, którzy o pracę w biurze, w kinie czy na słuchawce stoją w kolejce. Najbardziej oblegane ogłoszenia z września, z Excelem i lekką pracą biurową, trafiają akurat w tę część rynku, w której ofert jest coraz mniej.

Z raportu wynika też, że widełki płacowe podaje 58 proc. ogłoszeń. Pozostałe 42 proc. każą kandydatowi odpowiadać w ciemno: wysyła zgłoszenie, nie wiedząc, ile może dostać, i dowiaduje się tego dopiero wtedy, gdy wobec 164 konkurentów nie ma już żadnej pozycji do targowania się. Dlatego przepisy o jawności wynagrodzeń mają dla tej części rynku znaczenie większe niż dla specjalistów, o których firmy konkurują same.

W sierpniu 1980 roku strajk w Stoczni Gdańskiej zaczął się między innymi od żądania przywrócenia do pracy jednej zwolnionej suwnicowej, Anny Walentynowicz. Tysiące stoczniowców uznało wtedy, że zwolnienie jednej osoby dotyczy ich wszystkich, bo następnym razem może dotyczyć każdego z nich. Kolejka 165 kandydatów działa odwrotnie: każdy stoi w niej sam, a dla pracodawcy jest zastępowalny przez następną osobę. Pracownicy obsługi klienta, call center czy prostych prac biurowych nie mają atutu, jakim jest rzadka specjalizacja, więc mogą liczyć głównie na narzędzia zbiorowe: związek zawodowy w firmie, układ zbiorowy dla branży, jawne stawki w każdym ogłoszeniu i inspekcję pracy, która sprawdza, czy zlecenie nie zastępuje etatu tam, gdzie powinna być umowa o pracę.

Regiony: polska
Redakcja relacje.news
Redakcja relacje.news

Zespół redakcyjny serwisu relacje.news.

Lilia Wołłowicz

Fotoreporterka. Dokumentuje protesty, sprawy lokatorskie i życie miasta.

Komentarze